27 października 2014

Moja własna linia życia

Na ostatnim ławeczkowym spotkaniu zrobiło się trochę nostalgicznie. Każdy z nas dostał zadanie narysowania linii swojego życia, na której trzeba było zaznaczyć różne etapy naszego życia. 
Dni, tygodnie, miesiące, lata... wszystko się ze sobą przeplata, zmienia. Nie wiadomo czy zmieniają się czasy czy ludzie? A może to my sami wkraczamy w różne etapy życia, zmieniają się nasze wartości, poglądy, przyjaźnie. Czy naprawdę zawsze jesteśmy tacy sami? Przecież inne rzeczy są dla nas ważne kiedy dorastamy, jesteśmy w szkole czy na studiach, a zupełnie inne kiedy zakładamy rodzinę, idziemy do pracy. 

Rodzice mają okazję posłuchać, jak dziadkowie postrzegają swoje życie z perspektywy czasu, możemy czerpać z ich doświadczenia, za to seniorom łatwiej zrozumieć dzisiejsze, młodsze pokolenie, nasze problemy i priorytety.

Przy okazji tematu - Kasia, nasza wolontariuszka, która przez cały czas robiła dla nas przepiękne zdjęcia ze spotkań rozpoczyna nowy etap w swoim życiu - wyjeżdża i żegna się z nami. Wielkie dzięki Kasiu, że byłaś z nami, mamy nadzieję być dalej z Tobą w kontakcie!


 


Jeśli chcecie wziąć udział w dyskusji, to zapraszamy 21 listopada o 9:00 na spotkanie z Magdą.













Nagradzać, czy szukać wewnętrznej motywacji?

Jesień już coraz bardziej zagląda nam w okna, ale nie dajemy się tej chłodnej aurze!

Marta i Agnieszka jak zwykle dbają o to, żeby rozgrzać nas tańcem w rytm znanych już dzieciakom piosenek lub dodać nam trochę ruchu w międzypokoleniowych zabawach! 

Rozgrzewaliśmy również rączki - malując i robiąc fantastyczne jeżyki, które jesienią robią zapasy na zimę - możecie w prosty sposób zrobić je w swoich domach - wystarczy papierowy talerz przeciąć na pół, namalować nosek i oczko, pomalować go farbą, a potem rozsmarować farbę widelcem :) Zapasy zimowe zrobicie z kolorowej plasteliny np. jabłuszka :) Polecamy, kiedy za oknem jest szaro i zimno :)






Zamknęliśmy również temat kar i nagród w ramach spotkań "Dylematów Wychowania". Okazuje się, że jest to trudne, żeby unikać takiego dyscyplinowania w wychowaniu swojego malucha :) Mimo wszystko wysnuliśmy jeden wniosek - na pewno zawsze powinniśmy wierzyć we własne dziecko, zachęcać go do tworzenia i działania, doceniać jego wysiłek we włożone zadania i jeśli krytykować to tylko konstruktywnie, dając wskazówki. 

Żeby podsumować dotychczasowe tematy, w Międzypokoleniowym Klubie Ławeczka uruchomiliśmy wewnętrzną biblioteczkę - Magda przyniosła nam książki, które po przeczytaniu zrecenzujemy! 




Galeria Starych Zabawek

Nasze drugie wspólne wyjście! Skorzystaliśmy z tego, że w Gdańsku mieści się jedno z nielicznych w Polsce Muzeum Starych Zabawek!

Dzieciaki wydawały się nieco znudzone, oglądaniem zabawek tylko przez szybę, bo najbardziej na świecie chciały się jednak bawić! Natomiast rodzice i dziadkowie, z wypiekami na twarzy wspominali swoje ukochane zabawki z dzieciństwa :)

Wszystko co można zobaczyć w Galerii Starych Zabawek jest produkcji polskiej, a cała kolekcja to eksponaty od 1920 roku!

Blaszane samochodziki, lalki, skarbonki-jabłuszka, rowerki... kiedyś marzenie każdego dziecka, a dziś historyczne zabytki. Na koniec wszyscy obejrzeliśmy starą bajkę o misiu, którą czytała nam babcia Ela.

Potem poszliśmy na wspólną kawę i ciastko, a dzieciaki mogły wreszcie wyszaleć się w fantastycznej sali dla maluchów z przyjaznej rodzinom i dzieciom restauracji KOS.